Stacje graficzne a komputery stacjonarne

Stacje graficzne a komputery stacjonarne

 

Większość użytkowników odpowie, że komputer służy do surfowania po sieci, oglądania filmów i zdjęć, edytowania dokumentów – i grania, oczywiście. Niewątpliwie „konsumencki” marketowy sprzęt sprawdza się jako domowe centrum rozrywki, ale co z użytkownikami o wyższych wymaganiach, na przykład grafików projektujących 3D? Właśnie z myślą o nich powstały urządzenia najwyższej klasy – stacje graficzne.

 

Stacja graficzna a komputer stacjonarny

Na pierwszy rzut oka stacja robocza niewiele się różni od komputera stacjonarnego – te same podzespoły, te same typy urządzeń peryferyjnych. Wystarczy jednak zajrzeć pod obudowę (pojemną, z optymalnym chłodzeniem, przystosowaną do obsługi beznarzędziowej), aby zauważyć różnice.

 

Zacznijmy od procesora – jego głównym zadaniem jest zapewnienie wydajności. W stacjach roboczych znajdziemy urządzenia najwyższej klasy. Na przykład procesor Core i7 w sprzęcie marketowym wyznacza bardzo dobrą jakość, ale w stacjach graficznych jest rozwiązaniem zaledwie przeciętnym. Standardem są najmocniejsze procesory Intela – Intel Xeon. Niektóre z nich dysponują nawet dwunastoma rdzeniami zamiast czterech czy sześciu!  To nie wszystko. Jeśli uznamy, że jeden procesor to za mało, możemy wybrać stację roboczą z dwoma lub więcej. To jednak rozwiązanie dla modeli z najwyższej półki.

Skoro mowa o wydajności, należy wspomnieć o pamięci operacyjnej. Dla desktopów pamięć RAM rzędu 32GB to ilość, która robi wrażenie. Dla stacji roboczych przeznaczonych do obróbki grafiki to zaledwie początek możliwości. Niektóre dysponują pamięcią RAM wielkości nawet 512GB!

 

Wszystkie te parametry okażą się jednak bezużyteczne bez odpowiedniej karty graficznej. Karty Quadro i FirePro montowane w stacjach graficznych różnią się od popularnych AMD i Nvidii z marketowych desktopów. Przede wszystkim dają większe możliwości przy obróbce plików 2D lub 3D w kilku oknach jednocześnie. Konsumenckie karty graficzne nie zawsze radzą sobie z takimi obciążeniami.

 

Kolejny element, który różni domowe komputery stacjonarne od profesjonalnych stacji graficznych, to bezpieczeństwa danych. Tu z pomocą przychodzi macierz RAID. Dzięki niej dwa niezależne dyski są swoimi wiernymi kopiami. Te same dane są zapisywane na każdym z nich, zatem gdy jeden ulegnie awarii, można bez kłopotu pracować na drugim.

Co jeszcze? Stacje robocze posiadają mocne zabezpieczenia przed atakiem „z zewnątrz” i ewentualnej kradzieży danych. Do standardowych zabezpieczeń należy układ Trusted Platform Module (TPM), który umożliwia szyfrowanie danych.

 

Nie próbujcie tego w domu

Można ulec złudzeniu, że stację roboczą da się złożyć z wysokiej klasy podzespołów dostępnych na rynku. Nic bardziej mylnego – stacja robocza, zwłaszcza graficzna, to nie tylko wydajność, ale także stabilność i bezpieczeństwo. Komponenty, z których złożymy „domową stację roboczą” nie zawsze są ze sobą kompatybilne, a to może negatywnie odbijać się na stabilności. Komponenty stacji graficznych są zoptymalizowane tak, aby sprzęt radził sobie z długą pracą pod dużym obciążeniem z maksymalną wydajnością.

Dla pasjonatów technicznej doskonałości w wersji home mamy jednak dobrą wiadomość: stacje robocze niższej klasy mają coraz więcej wspólnego z desktopami marketowymi z najwyższej półki.

 

Serwis

Chociaż różnica między stacjami roboczymi a pecetami polega przede wszystkim na stabilności i wydajności działania, jest coś jeszcze: serwis i dodatkowe usługi. Standardem dla tych profesjonalnych urządzeń jest serwis gwarancyjny door-to-door: naprawa odbywa się na miejscu, u klienta, a producent zapewnia reakcję na zgłoszenie awarii do trzech-czterech godzin po jego otrzymaniu – wszystko po to, aby zapewnić pracę bez zastojów.

Stacje robocze, w tym także stacje graficzne, otrzymują również certyfikaty ISV od firm, które dostarczyły oprogramowanie – na przykład Microsoft, Adobe, Autodesk czy Avid. Aby otrzymać certyfikat, aplikacja jest przez kilka tygodni testowana na danej maszynie, a wszystkie potencjalne błędy usuwane. Jeśli zatem chcemy mieć pewność, że oprogramowanie Adobe na stacji graficznej będzie w zasadzie niezawodne, należy szukać urządzenia z certyfikatem wystawionym przez tę firmę.

 

Koszty

Wydajność, fantastyczne parametry, bezpieczeństwo i niezawodność – wszystko to oczywiście ma swoją cenę. Profesjonaliści nie powinni jednak oszczędzać na stacji graficznej: to inwestycja, która będzie się zwracać. Jeśli jednak ograniczenia budżetowe nie pozwalają na zakup nowego modelu, warto rozważyć sprzęt poleasingowy – wysoka niezawodność stacji roboczych oraz staranna regeneracja w CebITGroup sprawiają, że wymarzona stacja graficzna Dell, Lenovo czy HP są w zasięgu możliwości przeciętnego użytkownika.

Odpowiedź